Cudoziemiec #3: Sarah Kelk

Cudoziemiec #3: Sarah Kelk

Ludzie potrafią podnieść mnie na duchu. Czasem rzucam się z kąta w kąt, trochę smutna, trochę też zła i nagle słyszę przyjemny dźwięk skrzynki mailowej w telefonie. Internet umożliwia mi poznanie osób, których prawdopodobnie nigdy nie spotkam, a którzy swoimi miłymi wiadomościami zawsze pozostawiają ślad w mojej głowie.

Dziś napisała do mnie Sarah. Od dłuższego czasu śledziłam ją na Instagramie i ścigałam mailowo, aż wreszcie doczekałam się i poranną kawę mogłam spędzić z nią w Melbourne. Odwiedzić jej dom, odprowadzić dzieciaki do szkoły za rogiem i popatrzeć jak maluje w pracowni nad garażem. 

AllThingsNow_SarahKelk_06

Sarah napisała mi, że nie wie dlaczego maluje. Po prostu robi to odkąd pamięta. Wie natomiast, że nie może żyć bez kilku rzeczy. Bez swojego męża, z którym zwiedziła pół świata i dwójki dzieci, z którymi codziennie jeździ rowerem po parku. Bez swojej rodziny, którą odwiedza w Nowej Zelandii i siostry Helen, z którą pracuje. I bez malarstwa, które pozwala jej wypełnić każdy, prawie identyczny dzień. 

Wychowywała się w małym mieście w Nowej Zelandii. Studiowała historię sztuki i design, a potem z mężem postanowili zwiedzać świat. Po dwóch latach zatrzymali się w Edynburgu, który ich uszczęśliwiał, ale ostatnim punktem ich podróży miało od zawsze być Melbourne, skąd mają tylko 3 godziny lotu w rodzinne strony. Sarah biega o 6 rano, w niedzielę zawsze smaży naleśniki i lubi swoją pracownię po drugiej stronie podwórka, która – choć blisko – żyje własnym życiem. Poranki spędza z siostrą Helen, z którą – przy ogromnym kubku kawy – ustalają szczegóły nowej kolekcji plakatów, biżuterii i domowych dekoracji, które można zdobyć na stronie Hello Polly. Rzeczy, które projektują i tworzą są tak ciepłe, ładne i sympatyczne, że przykro mi, że Australia jest tak daleko.

Podobno nigdy nie powinno się mówić, że coś jest ładne. Ponoć poprawnie jest, gdy powiesz, że coś po prostu ci się podoba. Ja lubię przewrotność, zrobię wyjątek i powiem, że obrazy Sarah są przepiękne. Dość kobiece w swojej kolorystyce i łagodności, jak landrynki na puchatych chmurach albo świeże kwiaty na białym, drewnianym stole. I gdybym miała wybrać jeden obraz, pasujący jak ulał do wizji mojego portalu, mogłabym wybrać jeden z poniższych. 

Poznajcie Sarah i zobaczcie więcej jej naprawdę, naprawdę wyjątkowych prac tu: KLIK

Sklep ze świetnym designem projektu Sarah i jej siostry znajdziecie na stronie: www.hellopolly.com.au!

AllThingsNow_SarahKelk_06 AllThingsNow_SarahKelk_09 Rain_SarahKelk02 Cascade_SarahKelk_02 TheGreatBasin_SarahKelk_INSTA ModernTimesLiving-907.121527 Moment_SarahKelk_INSTA SarahKelkImage002 SarahKelkImage026

Wróćdo opowieści