Daria Solak ilustruje

Daria Solak ilustruje

Sztuka performatywna i krytyczna musi istnieć, żeby artyści mogli w trudny do zrozumienia gawiedzi sposób się wypowiedzieć (i chwała im za to!), ale jak to dobrze, że jest grupa ludzi, którzy zupełnie celo764121_b1e91ce34e7942728c38a95bc63a115dwo, tworzą rzeczy po prostu ładne. 

Profesor od sztuki współczesnej powiedział mi ostatnio, że dzieło sztuki to produkt, który ma określone wartości estetyczne. Wielu z nas zapomina o tym, dorabiając do wszystkich tworów wydumaną ideologię, albo na odwrót – dopiero pod zmyślne zjawiska kreując coś na siłę.

To w głównej mierze ilustratorzy są tymi artystami, którzy nie boją się malować wazonów z kwiatami, garnków z zupą, czy babć w fotelach, i tworzyć z nich małych dzieł sztuki. Ich prace spotkamy w gazetach, magazynach i książkach dla dzieci, ale mało kto, tak jak Daria Solak, potrafi wywołać prawdziwe poczucie zadowolenia z tego, na co się patrzy. Urocze malunki Darii są na tyle uniwersalne, żeby każdy mógł wpasować je w jakąś sferę swojego życia.

Tego, co robi – nie bójmy się nazwać sztuką użytkową – ale tylko dlatego, że jesteśmy w stanie, według własnego uznania, używać jej do określania i ozdabiania własnej rzeczywistości. Możemy wykorzystywać jej prace do sprawiania radości sobie i innym, wywoływania uśmiechów, tworzenia wspomnień i osobistych historii. To my jesteśmy jej bohaterami, a oni mogą być nami. Ja sama jestem w stanie wyobrazić sobie mój przyszły dom, pełen zwierząt, roślin i dzieci, które – narysowane przez Darię – wiszą po pokojach w formie kolorowych obrazków. W kuchni portret brzdąców z rondlami na głowach, w przedpokoju dziecinnie podpisany pies, a w sypialni – portret małżonków przed 764121_6594e1607ba84a72b024072aa23238cf-2telewizorem, z kieliszkami trunku w dłoniach.

I kawa, i herbata, i pierogi z serem. A najmilsze w Darii jest to, że robi to wszystko z niebywałym luzem i prostotą, jakich pozazdrościłby jej każdy szarak, którego na codzień stres zjada w całości. Ta przesympatyczna, młoda dama, ilustruje nasze życie właśnie po to, żeby na chwilę zapomnieć o wszystkim, co nas trapi, a wyciągnąć z niego najmniejsze, podstawowe rzeczy, które od rana do nocy dają nam radość i pokazać je w sposób najbardziej wyjątkowy. 

Magią Darii Solak jest szczerość. Nie wiem do końca, czy w życiu też tak łatwo przychodzi jej kreowanie własnego otoczenia, ale jeśli choć trochę ma w sobie tych kolorów, to każdy, bez względu na płeć i przynależność religijną, powinien ją kochać. Głównie dlatego, że wszystkie te okularnice, kwiatki, wszyscy brodacze i pływacy, budzą w nas odczucie, o którym w większości pewnie dawno zdążyliśmy już zapomnieć, a które jest najczystszą formą ciepła i szczęścia – dziecięcą radość.

Prace Darii Solak kupicie u nas i będziecie szczęśliwi, wystarczy kliknąć, o tu: KLIK!

764121_cbaf7b275f2345bfa8b633b838ce28e9

764121_d99241c5d0ee40ee987a31276bbaa4d6

babuszka

kwiaty

dom

764121_4efb78536e3a49c685b2d1a845524492

pattern brodacz

Wróćdo opowieści